Jak zacząć inwestować od 300 zł miesięcznie
Od 300 zł miesięcznie da się inwestować, jeśli nie zjedzą tego koszty. Warunki wstępne, wpływ prowizji minimalnej i rola regularności.
Inwestowanie kojarzy się z dużymi kwotami, ale próg wejścia jest dziś niski. Jedna obligacja skarbowa kosztuje 100 zł, a jednostkę funduszu indeksowego można kupić za kilkadziesiąt lub kilkaset złotych.
300 zł miesięcznie przez 20 lat to 72 000 zł wpłat. Przy założeniu 6 procent rocznie daje to około 138 600 zł. Samo założenie nie jest gwarancją, ale pokazuje skalę: z małych kwot robi się poważna suma, jeśli da się im czas i nie odda się zbyt wiele w kosztach.
Zanim wpłacisz pierwszą złotówkę
Trzy warunki, bez których inwestowanie częściej szkodzi, niż pomaga.
Masz poduszkę bezpieczeństwa. Bez niej pierwsza awaria zmusi Cię do sprzedaży w przypadkowym momencie, często ze stratą.
Nie masz drogich długów. Spłata karty oprocentowanej 20 procent daje pewny wynik, jakiego nie zapewni żadna inwestycja.
Nie będziesz potrzebować tych pieniędzy przez co najmniej pięć lat. Krótszy horyzont to nie inwestowanie w akcje, tylko zakład o to, co zrobi rynek w najbliższym czasie.
Tę kolejność rozpisujemy w tekście o tym, kiedy przestać oszczędzać, a zacząć inwestować.
Przy małych kwotach najważniejsze są koszty
Wiele rachunków maklerskich ma prowizję minimalną od zlecenia. Jeśli wynosi na przykład 5 zł, to przy zakupie za 300 zł oddajesz 1,67 procent na samym wejściu. Tyle trzeba zarobić, żeby wyjść na zero.
To samo 5 zł przy zakupie za 900 zł raz na kwartał to 0,56 procent. Kwota wpłat w roku jest identyczna, a koszt trzykrotnie niższy.
Wniosek jest praktyczny: przy małych kwotach albo wybierz ofertę bez prowizji minimalnej, albo kupuj rzadziej, a większymi porcjami. Pieniądze na kolejny zakup mogą w tym czasie czekać na koncie oszczędnościowym.
W co inwestuje się na początku
Początkujący zwykle wybiera między trzema rzeczami i dobrze rozumieć, czym się różnią.
Obligacje skarbowe nie tracą na wartości nominalnej, a ich oprocentowanie jest z góry opisane. To najspokojniejsza część portfela. Jak działają, tłumaczymy w tekście o obligacjach skarbowych.
Fundusze indeksowe i ETF-y kupują za Ciebie setki albo tysiące spółek naraz. Jednym zakupem dostajesz szeroki rynek zamiast zakładu na jedną firmę. Szczegóły opisujemy przy ETF-ach.
Pojedyncze akcje wymagają wiedzy i czasu, a przy 300 zł miesięcznie nie da się nimi zbudować rozsądnie rozproszonego portfela. Dlaczego rozproszenie ma znaczenie, wyjaśniamy w tekście o dywersyfikacji.
Regularność zamiast wyczucia rynku
Nikt nie wie, czy rynek jest teraz drogi, czy tani. Stała kwota wpłacana co miesiąc albo co kwartał omija ten problem: gdy ceny są niskie, kupujesz więcej jednostek, gdy wysokie, mniej.
Nie daje to najlepszego możliwego wyniku. Daje wynik przyzwoity bez konieczności zgadywania i, co ważniejsze, bez wstrzymywania się latami w oczekiwaniu na lepszy moment.
Na co się przygotować
Część akcyjna potrafi spaść o 20 albo 30 procent w ciągu roku. To się zdarza regularnie i nie oznacza, że coś zrobiłeś źle.
Dla osoby, która dopiero zaczyna i ma przed sobą dwadzieścia lat wpłat, spadek jest okresem tańszych zakupów. Problemem staje się dopiero wtedy, gdy musisz sprzedać. Po to są poduszka i długi horyzont.
Jeśli wiesz, że spadek o jedną trzecią odebrałby Ci sen, zacznij od większego udziału obligacji. Portfel, którego jesteś w stanie się trzymać, jest lepszy od idealnego, który porzucisz przy pierwszej bessie.
Czego unikać na starcie
Dźwigni i kontraktów. Produktów, których działania nie umiesz wyjaśnić jednym zdaniem. Okazji z gwarantowanym wysokim zyskiem, bo wysoki zysk bez ryzyka nie istnieje. I sprawdzania notowań codziennie, co niczego nie poprawia, a psuje decyzje.
Warto też od początku pomyśleć o podatku. Konta IKE i IKZE pozwalają inwestować te same pieniądze bez 19-procentowego podatku od zysków, o czym piszemy w tekście o IKE i IKZE. Jak sam czas wpływa na wynik, pokazujemy na liczbach przy procencie składanym.
Sprawdź to na swoich liczbach
W skiecie wpisujesz zakupy akcji, ETF-ów i obligacji, a portfel pokazuje osobno, ile wpłaciłeś, i osobno, ile zarobiłeś, brutto i po podatku Belki. Przy małych, regularnych wpłatach to rozróżnienie jest szczególnie ważne, bo przez pierwsze lata prawie cały wzrost salda to Twoje własne pieniądze.
Kalkulator na skieta.com/kalkulator pozwala porównać obligacje, lokatę i giełdę dla własnej kwoty miesięcznej.
Ten tekst ma charakter informacyjny i nie stanowi porady inwestycyjnej ani rekomendacji. Inwestowanie wiąże się z ryzykiem utraty części kapitału, a przykładowe stopy zwrotu nie są prognozą.