ETF-y - co naprawdę kupujesz i na co uważać

Dwa ETF-y na ten sam indeks potrafią dać różny wynik netto. Decydują trzy rzeczy, których nie widać w nazwie: kraj rejestracji, wypłata zysku i koszt.

ETF to fundusz notowany na giełdzie, który kupujesz jak zwykłą akcję, a w środku ma koszyk odzwierciedlający jakiś indeks. Jedną transakcją stajesz się współwłaścicielem setek spółek naraz.

Tyle teorii, którą znajdziesz wszędzie. Trudniejsze i ważniejsze jest to, że dwa fundusze śledzące ten sam indeks mogą zostawić w Twojej kieszeni zauważalnie różne kwoty.

Akumulujący czy wypłacający

To pierwsze rozróżnienie i dla polskiego inwestora często najważniejsze.

Fundusz wypłacający, oznaczany zwykle jako Distributing lub Dist, przekazuje dywidendy spółek na Twój rachunek. Za każdym razem jest to zdarzenie podatkowe: musisz je rozliczyć i zapłacić podatek, a to, co zostanie, samo z siebie już nie pracuje.

Fundusz akumulujący, oznaczany jako Accumulating lub Acc, reinwestuje dywidendy wewnątrz funduszu. Nie dostajesz gotówki, ale nie ma też corocznego rozliczenia, a cała kwota dalej pracuje. Podatek pojawia się dopiero przy sprzedaży.

Przy długim horyzoncie różnica na korzyść akumulującego bywa znacząca, bo odroczony podatek pracuje dla Ciebie przez cały okres inwestycji.

Kraj rejestracji funduszu

Ta informacja siedzi w numerze ISIN i większość początkujących ją pomija, choć potrafi kosztować realne pieniądze.

Fundusze zarejestrowane w Irlandii, których ISIN zaczyna się od IE, korzystają z umowy podatkowej między Irlandią a Stanami Zjednoczonymi. Dzięki temu podatek pobierany u źródła od amerykańskich dywidend jest niższy niż w przypadku funduszy zarejestrowanych gdzie indziej.

Przy funduszu na amerykańskie akcje ta różnica dotyczy każdej dywidendy każdego roku i kumuluje się przez cały okres inwestycji. Dlatego europejscy inwestorzy tak często wybierają wersje irlandzkie.

Osobna kwestia: ETF-y zarejestrowane bezpośrednio w USA zwykle nie są dostępne dla inwestorów detalicznych w Unii Europejskiej z powodu wymogów informacyjnych.

Koszt roczny

Opłata za zarządzanie, oznaczana jako TER, pobierana jest z aktywów funduszu, więc nigdy nie zobaczysz jej na wyciągu. Po prostu wynik jest odpowiednio niższy.

Przy szerokich indeksach mówimy o ułamkach procenta rocznie i różnice między funduszami wydają się nieistotne. Przy dwudziestoletnim horyzoncie i procencie składanym przestają takie być.

Sam TER nie wystarcza jednak do oceny. Warto spojrzeć też na to, jak dokładnie fundusz odwzorowuje indeks, bo tani fundusz z dużym odchyleniem nie jest okazją.

Waluta notowania to nie waluta ryzyka

Częste nieporozumienie: ETF notowany w euro, ale inwestujący w amerykańskie spółki, i tak niesie ryzyko dolara. Waluta notowania określa tylko, w czym płacisz za jednostkę, a nie na jakie waluty jesteś wystawiony.

Twoim ryzykiem walutowym są waluty spółek w portfelu funduszu, a nie napis na tabliczce giełdowej. Jak policzyć jego wpływ na wynik, pokazujemy tutaj.

Czego ETF nie załatwia

Szeroki ETF eliminuje ryzyko pojedynczej spółki, ale nie ryzyko rynku, co jest istotne przy dywersyfikacji portfela. Gdy spada cały rynek, spada też fundusz i żadna dywersyfikacja wewnątrz indeksu tego nie zatrzyma.

Nie chroni też przed ryzykiem koncentracji geograficznej. Fundusz na jeden kraj, choćby zawierał pięćset spółek, pozostaje zakładem o gospodarkę tego kraju.

Sprawdź to na swoich liczbach

W skieta możesz dodać dowolny ETF do portfela, a aplikacja pokaże jego wartość i wynik z uwzględnieniem kursu waluty: osobno to, co wypracował sam fundusz, i osobno wpływ kursu na wynik w złotówkach. Koszt zakupu przeliczany jest po kursie NBP z dnia transakcji.

W kalkulatorze inwestycyjnym znajdziesz historyczne stopy zwrotu kilku głównych indeksów, na których opierają się najpopularniejsze ETF-y, przeliczone po podatku.

Ten tekst ma charakter informacyjny i nie stanowi porady inwestycyjnej. Przed zakupem funduszu przeczytaj jego dokument informacyjny.