Ile kosztuje inwestowanie - prowizje, spread i TER
Pół punktu procentowego kosztów to przy 500 zł miesięcznie ponad 45 000 zł po 30 latach. Prowizje, spread, przewalutowanie i TER policzone razem.
Dwa fundusze śledzą ten sam indeks. Jeden kosztuje 0,2 procent rocznie, drugi 0,7 procent. Różnica wygląda na kosmetyczną. Przy 500 zł wpłacanych co miesiąc przez 30 lat i 6 procentach rocznie przed kosztami ta różnica to ponad 45 000 zł.
Koszty są jedyną częścią wyniku inwestycji, którą znasz z góry i na którą masz wpływ. Warto wiedzieć, gdzie się chowają, bo większości z nich nie widać na żadnym wyciągu.
Prowizja maklerska
Opłata za każde zlecenie kupna i sprzedaży. Zwykle jest to procent wartości transakcji z kwotą minimalną.
Minimum ma znaczenie przy małych zakupach. Prowizja minimalna 5 zł przy zleceniu na 300 zł to 1,67 procent, a przy zleceniu na 3 000 zł tylko 0,17 procent. Pamiętaj też, że płacisz ją dwa razy: przy zakupie i przy sprzedaży.
Spread
To różnica między ceną, po której możesz kupić, a ceną, po której możesz sprzedać w tej samej chwili. Nie jest pobierana jako opłata, więc nie ma jej w żadnej tabeli, ale tracisz ją w momencie zawarcia transakcji.
Przy popularnych funduszach i dużych spółkach spread bywa pomijalny. Przy mało płynnych instrumentach potrafi przekroczyć prowizję. Im rzadziej handluje się danym papierem, tym więcej kosztuje wejście i wyjście.
Przewalutowanie
Kupując instrument notowany w dolarach albo euro za złotówki, wymieniasz walutę. Opłata za wymianę bywa wyższa niż sama prowizja maklerska.
Jeśli wynosi na przykład 0,5 procent, to oddajesz pół procent przy zakupie i kolejne pół przy sprzedaży. Łącznie jeden procent tylko za to, że zmieniła się waluta. Dochodzi do tego samo ryzyko kursowe, które potrafi zmienić wynik bardziej niż cena instrumentu, co pokazujemy w tekście o zwrocie z akcji kupionych w obcej walucie.
TER, czyli koszt, którego nie zobaczysz
Fundusze i ETF-y pobierają roczną opłatę za zarządzanie. Nie przychodzi jako rachunek. Jest codziennie odliczana od wartości funduszu, więc po prostu rośnie on odrobinę wolniej.
Właśnie dlatego jest najgroźniejsza: działa przez cały czas trzymania i od całej zgromadzonej kwoty, a nie tylko od nowych wpłat.
Wróćmy do przykładu z początku. 500 zł miesięcznie przez 30 lat przy 6 procentach rocznie daje 502 258 zł. Przy 5,5 procent, czyli po odjęciu dodatkowego pół punktu kosztów, jest to 456 806 zł. Różnica to 45 452 zł. Cały punkt procentowy kosztów zabiera już ponad 86 000 zł.
Opłaty za samo posiadanie
Niektóre rachunki pobierają opłatę za prowadzenie albo za przechowywanie papierów, czasem dopiero powyżej pewnej kwoty, czasem przy braku aktywności. Bywają też opłaty za przelewy wychodzące, za dane giełdowe czy za rachunek walutowy.
Każda z osobna jest drobna. Przy małym portfelu stała opłata 10 zł miesięcznie od kwoty 5 000 zł to jednak 2,4 procent rocznie, czyli więcej niż wszystkie pozostałe koszty razem.
Podatek jako koszt
Na końcu jest 19 procent podatku od zysku. Nie da się go negocjować, ale da się wpłynąć na to, kiedy i czy w ogóle go zapłacisz.
Częste transakcje oznaczają częstsze rozliczanie zysków. Konta emerytalne pozwalają podatku uniknąć przy spełnieniu warunków, o czym piszemy w tekście o IKE i IKZE.
Jak porównać dwie oferty
Tabele opłat są skonstruowane tak, że trudno je zestawić. Jedyny uczciwy sposób to policzyć roczny koszt dla własnego sposobu inwestowania.
Weź swoją kwotę, liczbę transakcji w roku i walutę instrumentów. Zsumuj prowizje, przewalutowanie i opłaty stałe, a następnie podziel przez wartość portfela. Osobno dodaj TER funduszy, które chcesz trzymać.
Wynik w procentach rocznie to Twój prawdziwy koszt. Dla osoby, która kupuje raz na kwartał szeroki fundusz i trzyma go latami, najważniejsze będą TER i przewalutowanie. Dla kogoś, kto handluje co tydzień, prowizje i spread.
Czego nie warto robić
Nie ma sensu wybierać najtańszej oferty kosztem bezpieczeństwa albo wygody rozliczeń podatkowych. Rachunek, który nie wystawia dokumentów do zeznania rocznego, oszczędza na prowizji, a kosztuje czas i ryzyko błędu w zeznaniu.
Nie warto też gonić za kolejnymi promocjami i przenosić portfela co pół roku. Każde przeniesienie to sprzedaż, podatek i ponowny zakup.
Sprawdź to na swoich liczbach
W skiecie wpisujesz transakcje z ceną zakupu i walutą, a portfel pokazuje zysk osobno od wpłaconych pieniędzy, brutto i po podatku Belki. Przy instrumentach zagranicznych widać dodatkowo, ile z wyniku zrobił sam kurs waluty.
To pozwala sprawdzić, co naprawdę zostało po wszystkich kosztach, zamiast patrzeć na samą zmianę kursu. Od czego zacząć przy małych kwotach, opisujemy w tekście o tym, jak zacząć inwestować od 300 zł miesięcznie.
Ten tekst ma charakter informacyjny i nie stanowi porady inwestycyjnej. Przykładowe stawki opłat i stopy zwrotu służą wyłącznie ilustracji.