Ile odkładać z pensji - jak policzyć swoją kwotę
Rada o 20 procentach zniechęca, gdy zostaje 900 zł. Jak policzyć własną stopę oszczędności, liczyć od celu i podnosić kwotę bez wyrzeczeń.
Wszędzie pada ta sama liczba: odkładaj 20 procent. Przy dochodzie 6 000 zł to 1 200 zł miesięcznie. Jeśli po opłaceniu mieszkania i jedzenia zostaje Ci 900 zł, taka rada nie pomaga, tylko zniechęca.
Dobra kwota oszczędności nie bierze się z reguły. Bierze się z dwóch rzeczy: z tego, ile realnie zostaje, i z tego, na co odkładasz.
Policz najpierw, ile odkładasz dziś
Stopa oszczędności to prosty rachunek: dochód minus wydatki, podzielone przez dochód.
Zarabiasz 6 000 zł, wydajesz 5 400 zł. Zostaje 600 zł, czyli 10 procent. To jest Twój punkt wyjścia i nie ma znaczenia, czy wypada lepiej albo gorzej od cudzej normy. Liczy się, czy za pół roku będzie wyższy.
Jeśli wynik wychodzi blisko zera albo poniżej, zacznij od budżetu na pierwszy miesiąc. Nie da się odkładać z pieniędzy, o których nie wiadomo, gdzie idą.
Licz od celu, nie od procentu
Procent jest abstrakcyjny. Cel ma kwotę i termin, więc da się go rozliczyć.
Załóżmy, że chcesz mieć poduszkę na trzy miesiące życia, a miesiąc kosztuje Cię 4 500 zł. Potrzebujesz 13 500 zł. Przy 600 zł miesięcznie zajmie to 22,5 miesiąca. Przy 900 zł równo 15 miesięcy.
Teraz pytanie brzmi inaczej. Nie "czy odkładam wystarczająco", tylko "czy 23 miesiące to dla mnie do przyjęcia". Jeśli nie, wiesz dokładnie, ile musisz znaleźć: 300 zł miesięcznie skraca drogę o siedem i pół miesiąca.
Odkładaj w dniu wypłaty
Większość osób oszczędza to, co zostanie na koniec miesiąca. Zwykle nie zostaje nic, bo wydatki rosną do wysokości dostępnych pieniędzy.
Odwrócenie kolejności działa lepiej niż jakiekolwiek postanowienie. W dniu wypłaty przelew na osobne konto, a miesiąc przeżywasz za resztę. Stały przelew robi to bez Twojego udziału i bez codziennych decyzji.
Osobne konto ma znaczenie. Pieniądze widoczne na rachunku, z którego płacisz kartą, w praktyce nie są oszczędnościami.
Co zrobić z podwyżką
To najtańszy sposób na podniesienie stopy oszczędności, bo nie wymaga rezygnowania z niczego, co już masz.
Dostajesz 600 zł podwyżki na rękę. Połowę, czyli 300 zł, dokładasz do stałego przelewu, drugą połowę wydajesz. Stopa oszczędności rośnie z 10 do ponad 13 procent, a Ty nadal odczuwasz, że zarabiasz więcej.
Ten sam ruch powtórzony przy trzech kolejnych podwyżkach robi więcej niż rok zaciskania pasa.
Kiedy 5 procent jest w porządku
Przy niskim dochodzie i wysokich kosztach stałych 5 procent bywa uczciwym maksimum. To nadal ma sens z dwóch powodów.
Po pierwsze, nawet mała poduszka zmienia sytuację: 2 000 zł wystarcza, żeby zepsuta pralka nie skończyła się pożyczką. Po drugie, nawyk jest trwalszy niż kwota. Kto odkłada 250 zł przy niskiej pensji, ten przy wyższej odkłada więcej. Kto czeka na lepsze czasy, zwykle czeka dalej.
A kiedy 20 procent to za mało
Jeśli zaczynasz odkładać na emeryturę po czterdziestce, masz przed sobą duży cel z bliskim terminem albo Twój dochód jest nieregularny, punkt odniesienia powinien być wyższy.
W drugą stronę też to działa: przy spłacie drogiego długu sensowniej jest najpierw pozbyć się odsetek, a dopiero potem budować oszczędności ponad podstawową poduszkę. Kolejność kroków opisujemy w tekście o tym, kiedy przestać oszczędzać, a zacząć inwestować.
Sprawdź to na swoich liczbach
W skiecie ustawiasz cel z kwotą i terminem, a aplikacja liczy, ile trzeba odłożyć z każdej kolejnej wypłaty, żeby zdążyć. Kwoty rezerwujesz z konkretnej wypłaty, więc od razu widać, ile realnie zostaje na życie.
W planowaniu budżetu zobaczysz też dochód, stałe koszty i wolną kwotę obok siebie, czyli dokładnie te liczby, od których warto zacząć.
Ten tekst ma charakter informacyjny i nie stanowi porady finansowej.